Ci tam, stojący przy pianiście –
On, ona, wszyscy: sopran tenor,
Bas; ulubione ich piosenki;
Świece wbrew cieniom
Jasne, wbrew dniom żywe dźwięki…
Czyż ktoś im rzekł, że lat bieg…
Ci tam, przycinający krzewy –
Starsi i młodsi – brzegi ścieżek
Oczyszczający z mchu starannie;
Warstwa świeżej
Farby na ławkach i altanie…
Czy ktoś z nich zgadł, że bieg lat…
Ci na polanie, w dzień gorący –
Chłopcy, dziewczęta – obrus w cieniu,
Śniadanie wydobyte z koszy –
I, w rozbawieniu,
Śmiech, kiedy pies wiewiórki płoszy…
Czy ktoś im rzekł, że bieg lat, że lat bieg…
Ci tam, z ufnością tak olbrzymią –
On, ona, wszyscy – przez trawniki
Nowego domu stół taszczący, kilim,
Dwa foteliki –
Co najlepszego w życiu zgromadzili…

Thomas Hardy by Stanisław Barańczak

Na wrzucie interpretacja by Mirosław Czyżykiewicz: 03 - Mirosław Czyżykiewicz - Gdy Wiatr I Deszcz (Bieg Lat)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *