Nie żyje Nikos Chadzinikolau.

Nawet po tym jak mnie potraktował myślałem, że przynajmniej z nim uda się spotkać.

Starowieyski, Herbert, Kaczmarski… Chyba skończyła mi się lista.

Teraz tylko kompletować tomiki…

Tyle świec ile imion.
Jak was zgasić,
jak oswoić ciszę?
Stare fotografie odmładzają śmierć.
Twarze jak przydrożne kamienie –
potrafią przeczuć?
Między czernią a bielą
błogosławiona pamięć,
która rodzi wiersze.

Tyle imion ile bólu w słowach.
Jak was wymówić,
żeby trysnęła krew,
żeby każda chwila światłem jeszcze była?

Usta przywarte do fletu.
Coraz bliżej umarłych,
coraz bliżej żywych…

N.C., Heliotropy, “Tyle świec”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *